W poniedziałek 17 sierpnia na na stronie urzędu miasta Kostrzyn nad Odrą pojawiło się „oświadczenie” pani skarbnik, które odnosiło się prawdopodobnie do mojego tekstu „Ekonomia po kostrzyńsku”. Problem w tym, że nie podano tekstu, do którego odnosiło się to „oświadczenie”. W tych kuriozalnych okolicznościach odbiorcy tego komunikatu zupełnie nie wiedzieli o co chodzi naszej „pierwszej księgowej”.
Jedynym pozytywnym aspektem całej historii była nazwa spłodzonej treści - „O budżecie miasta warto rozmawiać”. Nic tak nie cieszy jak otwartość urzędnicza na wymianę myśli. Z tego powodu postanowiłem zabrać swój głos w tym panelu dyskusyjnym i napisałem własne oświadczenie z prośbą o publikację:
O budżecie warto rozmawiać - oświadczenie
Szanowna Pani Skarbnik, dziękuję za obszerną odpowiedź. Zanim przejdę do rzeczy, jedna uwaga, której pominąć się nie da: pytałem o politykę inwestycyjną miasta. Odpowiada mi księgowa. Nie mam do Pani o to pretensji. Wykonuje Pani swoją pracę. Mam zastrzeżenia do tych, którzy Panią do tego wytypowali. Nie będę się spierał o definicje. Nie dlatego, że nie ma o co, tylko dlatego, że nie ma to sensu. Nie prowadziłem wykładu z rachunkowości budżetowej i nie zamierzam. Powiedziałem prostą rzecz, którą w tym mieście widać gołym okiem: pieniądze są, a miasto stoi. I żadne rozróżnienie na dochody bieżące i majątkowe tego nie zmienia. Bo mieszkaniec nie pyta, do której rubryki co wpisano. Pyta, dlaczego basen, na który czekał piętnaście lat, zamyka się regularnie po niecałym roku. Dlaczego młodzi z pracą w Kostrzynie mieszkają gdzie indziej. Dlaczego miasto z takim położeniem i taką strefą ekonomiczną wygląda tak, jak wygląda. To są pytania o gospodarza, nie o księgowanie. Pani napisała, że rozmawiać trzeba precyzyjnie. Zgadzam się w stu procentach. Więc rozmawiajmy precyzyjnie. W całym Pani oświadczeniu nie ma ani jednej liczby. Jest „kilkadziesiąt milionów", jest „marginalna część", jest „zdecydowana większość". To nie są liczby, to jest semantyka. Proszę więc o dwie konkretne: Po pierwsze - ile złotych wyniosła nadwyżka operacyjna za ostatnie dwa lata budżetowe. Po drugie - jaki procent zaplanowanych wydatków majątkowych nie został w tym czasie wykonany. Dwie liczby. Ma je Pani na biurku, wynikają wprost ze sprawozdania. Na koniec sprawa najważniejsza, i tu już nie do Pani. Panie Burmistrzu, to Pan odpowiada za politykę inwestycyjną tego miasta. Nie skarbnik. Spór idzie o Pana decyzje, o Pana tempo i o Pana pomysł na Kostrzyn nad Odrą.
Bartosz Gajewski
Radny Rady Miasta Kostrzyn nad Odrą
Bardzo szybko odpowiedziała pani rzecznik prasowa:
Szanowny Panie Radny,
W odpowiedzi na Pana wiadomość e-mail dotyczącą prośby o publikację Pana stanowiska na oficjalnej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych Miasta, uprzejmie informujemy, że brak jest podstaw organizacyjnych i prawnych do zamieszczenia wnioskowanej treści w tych kanałach.
Oficjalny komunikat Skarbnika Miasta miał charakter wyłącznie informacyjny. Jego celem nie było otwarcie panelu dyskusyjnego ani forum wymiany poglądów na samorządowych platformach komunikacyjnych. Miejskie profile oraz strona internetowa służą prezentowaniu oficjalnych stanowisk, komunikatów oraz decyzji organów gminy i jej urzędników.
Jako radny dysponuje Pan pełną swobodą publicznej wypowiedzi i ma Pan możliwość publikowania swoich opinii, stanowisk czy polemik w dowolnie wybranych przez siebie kanałach – w mediach lokalnych, własnych profilach społecznościowych czy na prywatnych stronach internetowych.
Informuję też, że jeżeli zawarte w Pana piśmie treści mają charakter merytorycznych pytań dotyczących finansów lub funkcjonowania samorządu, może Pan skierować je bezpośrednio do Urzędu Miasta lub do samej Pani Skarbnika w przewidzianym prawem trybie (np. w formie interpelacji lub zapytania radnego). W takim przypadku odpowiedzi zostaną udzielone w ustawowym terminie.
Z poważaniem
Anna Rimke rzecznik prasowy Urzędu Miasta Kostrzyn nad Odrą
Sytuacja bardzo interesująca. Miasto ustami skarbnika zachęca do dyskusji o budżecie, a następnie odmawia radnemu publikacji merytorycznego tekstu. W ten sposób z pięknej próby dialogu powstał hermetyczny monolog pani skarbnik.